Zapowiedzi

Już wkrótce

Jerzy Kosałka

Dialogi
Alternatywna historia sztuki według Jerzego Kosałki

Miejsce: Galeria Sztuki, pl. Katedralny 1

 

Prezentowana w legnickiej Galerii Sztuki wystawa DIALOGI. Alternatywna historia sztuki według Jerzego Kosałki jest rozwinięciem pomysłów zasygnalizowanych w marcu 2018 roku na wystawie we wrocławskiej galerii Entropia. DIALOGI czyli dialogowanie z twórczością innych artystów to jeden z ważnych wątków przewijających się w całej twórczości Kosałki, co najmniej od czasów stworzenia butelki Cosalcoli (1985) odnoszącej się do Andy Warhola czy słynnej Bitwy pod Kłobuckiem (1986) – najsłynniejszego polskiego obrazu – Bitwy pod Grunwaldem. Choć bowiem sztuka Kosałki reaguje chętnie i często na konkretne wydarzenia społeczno-polityczne, ten bieżący aspekt jest kontrapunktowany ramą szerszej perspektywy jaką daje właśnie nawiązanie do powszechnie znanych dzieł. W ten sposób autonomia sztuki wysokiej, rodzącej sztukę dla sztuki – hermetyczną i spoczywającą w muzeach – zostaje przekształcona i użyta w ten sposób, by zaistnieć
w debacie publicznej i trafić „pod strzechy”. Kosałka do swych komentarzy oraz medialnych interwencji wykorzystuje chętnie dzieła wielkich, światowych mistrzów sztuki, najczęściej XX wieku (Malewicza, Duchampa, Warhola, Beuysa), choć zdarzają się też dialogi z artystami renesansu (Leonardo da Vinci), jednak chyba szczególnie chętnie sięga – jako artysta sytuujący się bardzo świadomie w obrębie prowincjonalnej lokalności – po polskich artystów (Lachowicz, Mazurkiewicz, Kalina, Krasiński), w tym także swoich kolegów (Jakubowicz, Jarodzki).
Legnicka wystawa jest tyleż spacerem po świecie sztuki – na zasadzie przyjemności jaką daje oglądanie rzeczy już znanych – co biegiem z przeszkodami, bo bardzo znane dzieła, znanych artystów umieszczone zostały w zaskakującym często kontekście, co wymaga zastanowienia się także nad samym sobą – widzem, w niełatwym świecie politycznych wyborów i etycznych zaniechań. Do aktywizacji widza artysta używa różnych strategii artystycznych: raz jest to pastisz, innym razem persyflaż, nigdy nie brakuje w tych interwencjach inteligentnej refleksji i poczucia humoru. Kosałka sam siebie reklamuje żartobliwie jako „wielbiciela post-prawdy”, stwierdzając iż tym razem „odpowiadając na potrzebę czasu i posługując się popularną ostatnio metodą relatywizacji ocen historycznych, zaprezentuje swoje wersje wydarzeń, które miały miejsce w historii sztuki”. Jednym z aspektów tego rodzaju przekomarzania się z osiągnięciami sztuki powstałymi na tzw. Zachodzie, jest to, że autor tworząc figurę narratora-prowincjonalnego artysty demaskuje sam siebie i swoją pozycję, sugerując iż pozostaje mu jedynie zaczepianie Wielkich Mistrzów, by zwrócić na siebie uwagę. To zatem wyjściowa ironia w stosunku do samego siebie powoduje, że widz – wchodząc w świat Kosałki – nie boi się, niejako za jednym zamachem, odnieść się ironicznie nie tylko do wyśmiewającego się z siebie artysty, ale również – do samego siebie. Niewątpliwie, wpisywanie się w to, co już zostało powiedziane może być odebrane wręcz jako przyznanie się do własnej bezsilności, bycia „człowiekiem bez właściwości”, starającym się dla prestiżu i bezpieczeństwa jedynie powtarzać to, co już zostało powiedziane gdzie indziej i kiedy indziej. W tym aspekcie – obnażania konformizmu postaw – najciekawsza staje się właśnie swoista ambiwalencja projektu: otwartość i kreatywność wobec świata kultury może się niemal niezauważalnie zmienić się we własną karykaturę czyli powtarzanie utartych banałów. Nadaje to projektowi DIALOGÓW charakter prześmiewczy i uszczypliwy, gdy chodzi o rozpoznanie sposobów międzypokoleniowej transmisji kulturowej, która pod szczytnymi hasłami dziedzictwa używana jest do społecznego dyscyplinowania i ujarzmiania. Dlatego zresztą na wystawie może najciekawsze są prace powstałe w ramach opowieści z historii sztuki, które nie istnieją dotąd w oficjalnej narracji, a zebrane zostały dzięki licznym rozmowom z artystami i historykami sztuki. Wykorzystanie alternatywnych, kontrfaktycznych narracji ma bowiem aspekt krytyczny, ukazując napięcie między oficjalną i nieoficjalną historią sztuki oraz swoiste negocjacje między różnymi koncepcjami ujmowania artystycznych dziejów, konsolidujących się na naszych oczach. Strategie artysty tylko z grubsza wpisać można w nurt popularnego dzisiaj research art-u, nurtu łamiącego granice między nauką (m.in. antropologią, badaniami historycznymi) a sztuką. Artystyczni „riserczerzy” tworzą bowiem z nadzieją na muzeum, Kosałka – tricksterując – cieszy się raczej chwilą aktualną i doraźnym charakterem swych interwencji, nie mierząc w Wieczność.
Sztuka Jerzego Kosałki, figuratywna i narracyjna, często gubi tropy interpretacyjne, unikając zaangażowania po określonej stronie i raczej starając się ukazać wieloaspektowość konkretnej sytuacji, nie wahając się pytać „co by było, gdyby?….”

Jerzy Kostecki

pla-kosalka-01

 

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial